środa, 15 maja 2013

004 "Podróż do wnętrza dupy"

"No więc co drugi tydzień robiłem wyniki. Zupełnie jakbym znalazł sobie nowe hobby. Ale wyniki zawsze były dobre. Potem zacząłem się zastanawiać, czy badam to co trzeba. W sumie mój ojciec zmarł na raka, nie na chorobę Parkinsona. No więc poszedłem do onkologa.
- Czy jest - pytam go - jakiś ultranowoczesny aparat, który zbada, czy będę miał raka?
- Raka czego?
- Czegokolwiek. 
- Hm... jest... w pewnym sensie. 
- Jak to: w pewnym sensie?
- Jest takie urządzenie. Ale nie będzie dostępne przynajmniej przez pięć lat. 
- Czemu?
- Bo go jeszcze nie wynaleziono.
- W takim razie co można zrobić?
- Na przykład kolonoskopię. Choć, wie pan, nie widzę powodów...
- Nieważne - mówię. - Robimy. 
(...)

No więc kłuje mnie igłą, a ja czekam, aż usnę. Z boku widzę duży monitor z płaskim ekranem. Aż nagle czuję, że wjeżdża mi do dupy coś o rozmiarach niedużego domu. Stękam, zamykam oczy, a gdy je znowu otwieram, ekran pokazuje w wysokiej rozdzielczości jakąś wielką, czerwoną jaskinię. 
- Tak wygląda w środku moja dupa? - pytam.
- Do jasnej cholery, czemu pan nie śpi?! 
- Nie wiem.
- Nie czuje się pan zamroczony?
- Nie, raczej nie.
- Ani trochę?
- Nie.
- W takim razie dam panu więcej demerolu.
(...)
- No i jak się pan czuje?
- Nieźle, dzięki. - odpowiadam i oglądam sobie w najlepsze "podróż do wnętrza dupy".
- Chryste Panie! - mówi. - To pan jeszcze nie śpi? Dam panu trochę więcej.
- Proszę bardzo.
Znowu mijają dwie minuty. 
- A teraz, panie Osbourne? Proszę zamrugać, jeśli mnie pan słyszy.
- A nie mogę po prostu powiedzieć?
- To niemożliwe! Pan nie jest człowiekiem!
- Jak mam spać, kiedy się tyle dzieje? - ja mu na to. - Zaraz się znajdą jakieś zagubione spinki, może stary zegarek, a nawet rajstopy Sharon."

~ Ozzy Osbourne
"Ja, Ozzy"


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz